Twój zdrowy styl życia od dziś !!!

DYNIOWY PRZEGLĄD SZAFY

Jesień zagościła za oknami i w naszych domach. Zapewne pojawiłam się też na naszych talerzach. U mnie o tej porze zawsze pojawia się dynia. Klasycznie jest to zupa – krem z dyni i w tym roku po raz pierwszy pojawił się kurczak w sosie dyniowym. Dziś te dwa dania mam dla Was jako propozycję kulinarną. Dodatkowo pojawi się temat jesiennego przeglądu szafy. U mnie to można nazwać nawet jesienny przegląd domowy.

Lato przyniosło mi wiele przemyśleń ekologicznych. Podjęłam decyzję o reorganizacji swojego domu na bardziej EKO. Posiadanie czterech koszy na śmieci uważam za lekką przesadę, ale nie było wyjścia. Najbardziej byłam przerażona opcją odpadków „bio” nie za bardzo wyobrażam sobie w przeciętnym polskim mieszkaniu taki kosz, nie ma opcji, żeby nie było nieprzyjemnych zapachów. Los przyniósł mi jednak podpowiedź, która sprawdziła się idealnie, taki kosz musi być niezależnie od wielkości szczelnie zamykany. Sprawdza mi się to rozwiązanie od miesiąca i jest naprawdę w porządku. Inne zmiany dotyczą środków czystości i kosmetyków, powili zamieniam wszystkie na bardziej ekologiczne, albo porostu naturalne. To pociąga za sobą swoistą reorganizację przestrzeni domowej. Kolejne zmiany będą dotyczyć plastiku w moim domu. Wszak z badań naukowych wynika, że „Średnio w ciągu roku mieszkaniec Ziemi przyjmuje z jedzeniem i piciem 102 tys. kawałków plastiku mniejszych niż 1 mm. To daje rocznie 250 gramów tego tworzywa na osobę, czyli prawie 5 g plastiku tygodniowo. Taka ilość wystarczy do wyprodukowania karty kredytowej.”  Zaczynając od plastikowych butelek czy pojemników po jakby się wydawało niezastąpione ściereczki z mikro-fibry. Zastępuję je powoli bawełnianymi i flanelowymi, ale o tym więcej następnym razem. Dziś dążąc do celu, czyli do przeglądu szafy chciałabym Wam zaproponować, aby przyjrzeć się swojej szafie w trakcie gdy w piekarniku piecze się dynia i dom jest osnuty jej przyjemnym zapachem.  Otwórzmy swoje szafy, usiądźmy z kubkiem gorącej herbaty bądź lampką ulubionego wina i bierzmy się do pracy.

Na pewno pora schować już letnie kreacje to po pierwsze. Tu zwykle mam problem bo zawsze mi się wydaje, a może jeszcze będzie ciepło, zarzucę sweterek i będzie ok. No nie ukrywajmy, takie rozwiązanie, nie uda się z całą lenią garderobą. Najlepsze do pakowania odzieży są próżniowe torby na ubrania, zasysane przez odkurzacz, umożliwią przechowanie ubrań i nie zajmuję wiele miejsca. Przy tej okazji warto pozbyć się ubrań letnich, których w tym sezonie nie założyliśmy ani razu, bądź po prostu się zużyły lub nie pasują do naszej obecnej figury czy wieku.

Zanim zapełnimy szafę ciepłymi: swetrami, czapkami, szalikami, kurtkami dokładnie się zastanówmy, czy naprawdę powinny one zajmować miejsce w naszej szafie. Zawsze pojawiają mi się dylematy, może nie mam problemu jeśli ubranie jest ewidentnie podarte lub poplamione, ale jeśli to mój ulubiony sweterek to już katastrofa, będę przekładać z miejsca na miejsce, choć i tak nie będę zapewne chodzić bo jest sprany i wyciągnięty.

We wrześniu tego roku odezwały się niespodziewanie dość silnie moje zainteresowania modą i trendami. Myślę, że może to być pokłosie faktu, że w końcu po wielu latach szalonych kolorów i fasonów w trendach następuję uspokojenie i pojawi się sporo klasyki z tzw. pazurem, czyli coś co uwielbiam. Dlatego, w tym roku postanowiłam przegląd szafy dokonać porządnie i żeby nie było przegląd nie dotyczy porządku w szafie, który często wynika po prostu z naszej osobowości. Niektóre osoby mogę uwielbiać chaos i w nim się odnajdywać, są wszak tacy, że w ich szafie jak na sali operacyjnej wszystko jak od linijki. Wolność Tomku w swoim domku to i szafie też, co prawda to prawda. Porządny przegląd szafy ma na celu, aby znajdował się w niej ubrania, których potrzebujemy do codziennego funkcjonowania i każde z nich możemy włożyć w każdej chwili. Natomiast nie ma w jej ubrań, które po prostu tylko leżą zajmując nam miejsce.

Powodzenia w reorganizacji swoich szaf i domów. Może zmotywuje Was do działania zdaniem: Jeśli nie umiemy pozbyć się starych rzeczy to nie umiemy zamknąć za sobą przeszłości, aby rozpocząć nowe wyzwania 🙂

A teraz coś na ząb, wszak jak Polak głodny to zły, więc jak tu sprzątać 🙂

Składniki:
Zupa – krem z dyni
– 1 nieduża dynia
– 1 duża cebula
– 3 ząbki czosnku
– 1 puszka mleczka kokosowego
– olej kokosowy
– 300 ml bulionu (jakiego to już pełna dobrowolność, może być warzywny, wywar na kurczaku, mój akurat był przygotowywany na kościach z kaczki z włoszczyzną)
– kawałek świeżego imbiru
– przyprawy: sól, pieprz, curry, liście kaffiru

Kurczak w sosie dyniowym:
– 1 nieduża dynia
– 1 duża cebula
– 3 ząbki czosnku
– filet z kurczaka
– olej kokosowy
– 100 gram brązowego ryżu
– przyprawy: sól, pieprz, curry, liście kaffiru

Przygotowanie:
Pierwsza czynność to umycie i pokrojenie dyni, pozbycie się ziaren ze środka, ułożenie na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Można dynie skropić oliwą, ale to nie jest konieczne. Pieczemy około półgodziny z termo-obiegiem w 180 stopniach, gdy dnia zacznie się przypiekać, sprawdzamy drewnianym patyczkiem czy jest miękka. Tak przygotowana dynia może poczekać na przygotowanie potrawy do dnia następnego.

W przypadku zupy przysmażamy cebulę z czosnkiem, może to być na oleju kokosowym, ale każdy inny też będzie dobry. Następnie miksujemy dynię, cebulę z czosnkiem, zalewamy to bulionem. Na tym etapie dodajemy też imbir, najlepiej zetrzeć go na tarce wtedy będzie pewność, że nie będzie pozostałości włókien w zupie, ale dobry mikser powinien sobie z tym poradzić. Można też po prostu dosypać imbiru w proszku, ma on wiele zalet, ale główna o tej porze roku to na pewno ta, że rozgrzewa. Krem dyniowy podgrzewamy i doprawiamy do smaku, dodajemy też mleczko kokosowe, które nadaje kremowej konsystencji i pięknego koloru. Gotowe można podawać z grzankami, brązowym ryżem.

Z sosem do kurczaka w sumie przygotowuje się bardzo podobnie, podsmażamy cebulę z kurczakiem i czosnkiem. Dodajemy pokrojową w kostkę dynię i przyprawy. Duśmy całość chwilkę i w momencie, gdy dynia będzie się już rozsypywać zestawiamy z ognia dodajemy jogurt, który nam wszystko pięknie połączy. No i oczywiście w międzyczasie gotujemy ryż.

Jedno zdanie na temat liście kaffiru to świetna przyprawa do dań azjatycki. Mi szczególnie spasowała do dań z mleczkiem kokosowy i curry, doskonale się komponuje z kurczakiem i rybami. Liście kaffiru mają właściwości przeciwzapalne i przeciwbakteryjne, a regularne stosowanie liści kaffiru wspiera system odpornościowy.

Smacznego!!!

Możesz również polubić…