Twój zdrowy styl życia od dziś !!!

Chilli con carne vs Chilli sin carne :)

U mnie to cienka granica czy z mięsem czy bez mięsa. Długo dążyłam do diety wegetariańskiej, ale  jednak nie za dobrze się na niej czułam, obecnie zależy to w dużej mierze od pory roku. Latem to będzie Chilli sin carne, a w zimie Chilli con carne.

Wracając do ostatniego wpisu i porządków w lodówce, które były dość zaskakujące, bo znalazłam np. otwarte masło orzechowe czy pieczarkach wymagające już zużycia. Okazało się również, iż w szafce nad lodówką jest trawka na żubrówkę tzw. Turówka wonna przywieziona jeszcze latem znad Bałtyku.
Powstały, więc ciasteczka owsiane z masłem orzechowym, które jak kulki mocy można wrzucić do jogurtu zamiast samych płatków. W międzyczasie znalazłam jeszcze kapustę, co mi nasunęło pomysł gołąbków. Kulinarnie wszystko wyszło smakowicie, ale na blogu przepisy na ciasteczka i gołąbki już są. Na żubrówkę jeszcze nie ma, ale została przygotowana i za 3 tygodnie będzie degustacja, więc może jeszcze, w tym roku wrzucę tu przepis.

Przepisy wykonane w między czasie:

Gołąbki z pieczarkami, mięsem i pęczakiem.

Ciasteczka owisiane z masłem orzechowym.

Poszukiwania przepisu na dziś stanęły pod dużym znakiem zapytania, kiedy życie samo przyniosło pomysł, dostałam bowiem 3 papryczki chilli, więc Chilli sin carne samo się nasunęło na myśl, a że zima za oknem i pierwsze przymrozki, to jednak do mojej wersji dodałam mięso, powstało więc Chilli con carne. Na tym nie koniec eksperymentów, bo z klasyczną wersję podzieliłam na dwie części i do jednej doddałam gorzką czekoladę i espresso.

Składniki:

– Fasolka z puszki czerwona i biała;
– Pół puszki kukurydzy;
– Pomidory z puszki pokrojone w kostkę i bez skórki;
– 400 gram mięsa (u mnie szynka wieprzowa);
– 2 marchewki;
– 1 zielona papryka;
– 1 cebula;
– 3 ząbki czosnku;
– 2 łyżki oleju;
– 1 papryczka chilli;
– 2 łyżki koncentratu pomidorowego;
– 1 łyżeczka wędzonej słodkiej papryki;
– 1 niepełna łyżeczka soli;
– ½ litra bulionu;
– Jogurt naturalny;
– Natka pietruszki;
– Kilka sztuk placków Tacos do podania;
– 4 kosteczek gorzkiej czekolady;
– Filiżanka espresso.

Przygotowanie:

Cebulkę z czosnkiem i zieloną papryką podsmażamy na oleju. Dodajemy do nich pokrojone chilli bez pestek i najlepiej pokroić je w rękawiczka, a już na pewno zaraz umyć ręce i nie dotykać twarzy, oczywiście jeśli nie mamy wprawy lub nie jesteśmy przyzwyczajeni, świeża papryczka chilli naprawdę piecze. Na osobnej patelni duśmy mięso.  Następnie w dużym garczku łączymy podsmażone warzywa i mięso. Dodajemy fasolkę, kukurydzę i pomidory z puszki, a także koncentrat, paprykę wędzoną i sól. Dolewamy bulionu w zależności od potrzeby tak żeby wszystko mogło się połączyć i poddusić.
W zasadzie to wszystko, dla osób ceniących klasykę wystarczy nalać do miseczki, dodać łyżkę jogurtu, posypać natką pietruszki i gotowe, można tęż podać z plackami Tacos.
W drugiej wersji dania dodajemy gorzką czekoladę i espresso. O ile z espresso nie trzeba uważać, bo dodaje charakteru potrawie, ale nie dominuje, to z czekoladą należy bardzo uważać, żeby nie wyszło nam czekoladowe fondi 😉

Dzisiejsze gotowanie to była prawdziwa przyjemność, to meksykańskie danie na pewno na stałe zagości w mojej kuchni. Piąta rocznica Karuzeli zdrowia utoczona w hiszpańskim klimacie z mega ostrym papryczkom smakiem.

Powodzenia Wam życzę w testowaniu tego przepisu 🙂

Chilli con carne.

Możesz również polubić…