Sałatka ta zagościłam na stałe w moim menu, a razem z nią miłość do RUKOLI. Jest również miłym wspomnieniem Doroty, która ją spopularyzowała w naszym towarzystwie, dlatego też jej nazwa, więcej osób kojarzy już z sałatką Doroty niż z sałatką z rukoli i gruszki.
Niektóre osoby dokonały modyfikacji krojąc ser w kostkę i dodając drobiową wędlinę. Ciekawa propozycja jednak już nieco inna od oryginału.
Lekka sałatka, z nutą słodycz przez obecność gruszki, ale świetnie pasuje jako dodatek do grilla tudzież innego pieczonego mięsa. Najczęściej podaję ją jako dodatek do serowych bądź warzywnych tart czy zapiekanek na kolację 🙂
Składniki:
1 opakowanie rukola
2 szt. gruszki
20 dkg sera żółtego garść orzechów włoskich (garść odpowiadająca wielkością kawałka sera żółtego)
3 łyżki oliwy z oliwek
2 ząbki czostku
sól
pieprz
Przygotowanie:
Rukolę jeśli wymaga mycia to myjemy i wyciskamy w ręcznik papierowy, są opakowania myte gotowe do użycia – wygodne, choć niektórzy nie dowierzają temu myciu 😉
Do salaterki wlewamy 3 łyżki oliwy z oliwek, wyciskamy do niej 2 ząbki czosnku oraz trochę soli najlepiej himalajskiej różowej oraz pieprzu dobry jest ziołowy. Do tak przygotowanego dressingu wrzucamy rukolę i mieszamy.
Orzech włoskie rozdrabniamy na małe kawałeczki i praży przez chwilę na suchej patelni, zsypujemy z patelni, aby wystygły na osobnym talerzu.
Gruszki kroimy w kosteczkę, dodajemy do rukoli i mieszamy. Na koniec dodajemy starty na dużych oczkach ser żółty, mieszamy i posypujemy uprażonymi orzechami włoskimi.

