Dziś propozycja ciasta, jednocześnie taka metamorfoza kulinarna.

W moim domu rodzinnym, niedzielnym ciastem przez wiele, wiele lat była szarlotka, poniżej na nią przepis z oryginalnej receptury mojej mamy. Ten smak rozpoznam o każdej porze nocy i dnia.
Po wielu latach poszukiwań kulinarnych moja wersja szarlotki, wygląda nieco inaczej, jej przepis też poniżej. Smak jest inny i konsystencja ciasta też nieco inna i to wersja bezglutenowe. Dla mnie obie wersje są ważne, bo jedną wymyśliłam sobie sama, a wersja mamy to smak mojego dzieciństwa i największym komplementem dla mnie był moment kiedy mama powiedziała to zrób po swojemu ona wtedy tak inaczej smakuje.
Testujcie i Wy, mieszajcie rozwiązania dajcie może cynamon albo powidła śliwkowe pod jabłka, miodzio szczególnie w jesienne i zimowe wieczory 😉
Klasyczne wersja mamy:
3 szkl. mąki
1 szkl. cukru
4 jajka
2 łyżki śmietany
1 margaryna
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 kg jabłek/ słoik startych jabłek 500 mln
Mąkę, ¾ szkl. cukier wymieszać na stolnicy, margarynę zetrzeć na dużych oczkach tarki do warzyw i wymieszać z mąką i cukrem. Zrobić w tej dość nieskładnej macie kopczyk przypominający wulkan do krateru wrzucić żółtka i śmietanę, dodać proszek do pieczenia. Łączyć wszystkie składniki, ugnieść, aż masa będzie gładka i będzie odchodzić od rąk i stolnicy. (jeśli będzie za wilgotna dodać trochę mąki, jeśli za sucha łyżkę śmietany).
Ciasto najlepiej włożyć do lodówki żeby się schłodziło. W tym czasie przygotować jabłka obrać, podsmażyć i doprawić do smaku. Odparowujemy całą wodę z jabłek i powstały mus jabłkowy przestudzamy.
Białka ubijamy na sztywną pianę, na koniec dodają ¼ szkl. cukru, powinna wyjść bezowa masa.
Ciasto dzielimy w proporcji 1/3 do 2/3. Większą część rozwałkujemy na stolnicy mniej więcej na wielkość naszej formy, przepis jest na klasyczną dużą formę do ciasta. Przenosi ciasto do formy, wyłożonej papierem do pieczenia, ugniatam i nakłuwamy punktowo widelcem. Na ciasto wykładamy jabłka, na jabłka ubitą piankę, na wierzch ścieramy na tarce na dużych oczkach pozostałą część ciasto równomiernie na całej powierzchni. Pieczemy w 180 stopnia około 60 minut. Uważamy na termo-obieg może spalić ciasto od góry, bo jest delikatne.
Odmłodzona wersja córki:
Połowa z wersji klasycznej na mniejszą blaszkę, bezglutenowa i z bez rafinowanego cukru.
1,5 szkl. mąki ryżowej, w tym 2 łyżki mąki ziemniacznej
2/3 szkl. cukru trzcinowego lub ksylitol
2 jajka
1 łyżka śmietany
½ margaryny około 125 dkg.
pół łyżeczki proszku do pieczenia bezglutenowego
1 opakowanie cukru waniliowego
½ szkl. bakali: rodzynki, żurawina, orzechy,
domowy dżem morelowy i/lub morele z puszki
Postępować podobnie jak w przepisie na klasyczną szarlotkę.
Modyfikacje dotyczą przygotowania owoców, na ciasto kładziemy dżem, na nim układamy morele i bakalie, które muszą być wcześniej zalane wrzątkiem i odstawiona na chwilę, aby zmiękły, odlewamy wodę i gotowe. Cukier waniliowy w połowie dodajemy do ciasta, a drugą część do bitej śmietany w momencie dodawania cukru. (cukier trzcinowy może zmienić kolor piany, więc dodaję wtedy ksylitol).

