Święta tuż, tuż, w moim domu, również ostatni czas zdominowały porządki i przygotowania. Zawitały też pyszności na stole, a między innymi kiszona kapusta. Szukałam przepisu, którego jeszcze nie robiłam, który mogę zmodyfikować po swojemu i do którego wykorzystam właśnie kiszoną kapustę.
Ten pleciony warkocz mnie przekonał i oto w przedświątecznej odsłonie pasztecik z kiszonej kapusty, soczewicy i pieczarek. Do zalecenia warkocza z ciasta francuskiego potrzebujemy placek o wymiarach 25 x 25 cm. W zależności ile chcecie uzyskać warkoczy tak mnóżcie ilość składników. Poniższa lista składników daje możliwość na 2 do 3 warkoczy.
Składniki:
0,5 kg kiszonej kapusty
200 g zielonej soczewicy
250 g pieczarek (można też dodać prawdziwych grzybów, trzeba je
wcześniej ugotować )
1 marchewka
1 cebula
pół łyżeczki mielonego pieprzu
ciasto francuskie, ilość w zależności jak grube chcecie warkocze i ile ich ma być
białko lub mleko sojowe do posmarowania ciasta
Przygotowanie:
Kapustę kiszoną gotujemy około 35 minut, potem drobno kroimy. Soczewicę wraz z marchewką pokrojoną w drobną kostkę, gotujemy w drugim garnku też około 35 minut, aż soczewica wchłonie całą wodę. Po ugotowaniu miksujemy około 2/3 soczewicy z marchewką na gładką masę. Następnie siekamy drobno pieczarki i cebulę, które podsmażamy na oleju. Gdy wszystkie składniki lekko przestygną mieszamy je w jedną, zwartą całość. Warto dodać łyżkę zmielonego siemienia lnianego pochłonie ono nadmiar wody. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem.

Ciasto francuskie rozwijamy, na środku będzie znajdował się farsz, a oba boki kroimy w jodełkę, która potem będziemy zawijać na farszu. Smarujemy zwinięty warkocz roztrzepanym białkiem lub mlekiem sojowym. Pieczemy około 45 minut w temperaturze 190°C.

Dziś chciałabym Wam jeszcze przed świątecznie życzyć, abyście nie dali się pochłonąć przez zakupy, porządki, miliony spraw, które są ważne, ale nie najważniejsze. Może pora poddać się zadumie czemu tak pędzimy, czy nie chcemy wszystkiego za szybko, a potem nie mamy siły się cieszyć, gdy święta nadejdą, tylko ciągle w biegu jeszcze to i tamto. Niech inspiracją będzie dla Was wiersz, który dziś usłyszałam.
„Kolędy przed Narodzeniem,
małżeństwo przed ślubem,
seks przed miłością,
dom przed własnością,
wypłata przed pracą,
wyniki przed badaniami,
osądy przed Ostatecznym,
nie umiemy czekać,
umrzemy przed śmiercią.”
Ks. Wojciech Węgrzyniak

