Twój zdrowy styl życia od dziś !!!

Fleksitarianizm i owocowa fantazja.

Dawno nie było kulinarnego wpisu, jednak wciąż trwały poszukiwania nowych smaków i po 3 miesiącach próbowania/testowania diety wegetariańskiej zgromadziłam trochę refleksji. Już wiem, że to nie jest dieta idealna dla mnie. Mój organizm zdecydowanie dopomina się energii i najlepszym źródłem, jakie zna jest białko pochodzenia zwierzęcego. Szczególnie odczuwalne jest to w momentach intensywnej pracy, sytuacjach stresowych i zwłaszcza teraz gdy mamy przesilenie wiosenne, które w tym roku zafundowało nam wahania temperaturowe w amplitudzie 20°C.
Znalazłam jednak rozwiązanie, które wdrażam i świetnie się sprawdza. Ostatnio modny, ale okazuje się, że też zdroworozsądkowy jest FLEKSITARIANIZMNie jest to pojęcie równoważne z określenie semiwegetarianizm, który dopuszcza jedzenie, niektórych mięs bądź ryb w diecie wegetariańskiej. Fleksitarianizm to dieta polegająca na jedzeniu niewielkiej ilości posiłków mięsnych w ciągu tygodnia. Osoby stosujące w swojej diecie zasady fleksitarianizmu, uznają jedzenie mięsa tylko okazjonalnie, to znaczy poza domem, w gronie przyjaciół i rodziny czy na oficjalnych przyjęciach. Natomiast w samodzielnych wyborach kulinarnych stosują się do zasad wegetarian bądź wegan. Jest jeszcze jedna grupa fleksirarian i zdecydowania ja do niej należę, dla których celem nie jest przejście na wegetarianizm, a po prostu zdrowe odżywianie.
Mam dziś dla Was bardzo zdrową propozycję owocowej fantazji, która doda energii każdemu zwłaszcza o poranku (można zabrać do pracy w kubku termicznym). Często nie wiadomo co zjeść na drugie śniadanie. Wielu osobom głównie kojarzy się ono z jogurtem. Jest jednak wiele innych propozycji i tu jedna z nich – mus owocowy, który uwielbiam i wiem, że ma wielu zwolenników. Samo przygotowanie jest wyjątkowo proste.

Składniki:
1 dojrzałe mango
garść mrożonych malin
1 łyżka miodu
owoce do dekoracji

Przygotowanie:
Mango obieramy ze skórki i kroimy. Co nie jest zupełnie prostą sprawą. Mój sposób polega na tym, że obieram całe mango ze skórki i kroję dookoła otrzymując coś w rodzaju ósemek wkoło pestki, która jest wyjątkowo niesforna.
Kawałeczki mango wrzucam do miksera kielichowego i dolewam wody mineralnej. Otrzymuję około dwóch szklanek o pojemności 300 mililitrów. Do pozostałości musu w mikserze dorzucam delikatnie rozmrożone maliny dolewam odrobinę ciepłej wody i łyżkę miodu (jeśli nie lubicie pestek z malin lub mus będą pić dzieci proponuje maliny przetrzeć przez sitko). Polewam musem malinowym mus z mango. Daje to świetny walor kolorystyczny i smakowy – MIODZIO, aż żal nie spróbować.

Poniżej zapowiedzi kolejnych tematów, które mam dla Was w przygotowaniu:
– Fitness, które zajęcia wybrać?
– Ozdoby świąteczne.
– Twój typ kolorystyczny.
– Gość Karuzeli zdrowia.
Oczywiście nie za braknie przepisów wszak idzie wiosna i pora na nowe pomysły. Poniżej nowa wersja klasycznego sznycla.

 

Możesz również polubić…